"Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Tutaj piszemy o wszystkim co omyłkowo zostało pominięte i czego nie znaleźli Państwo w pozostałych działach. Prosimy o umieszczanie tutaj tematow których kwalifikacji nie są Państwo pewni.

"Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Czw Mar 04, 2010 11:45 am

Codziennie, od dziś począwszy, na naszym forum będziemy zamieszczać fragment książki zatytułowanej "Nigdy nie jest za późno..." autorstwa Pani Karoliny Witek. Książka jest opowieścią o życiu Pani Karoliny i jej rodziny. Życzymy miłej lektury...


"PRZEDMOWA
„To moje życie. (...) Jestem z niego zadowolona i chyba niczego
nie muszę się wstydzić” – wyznaje Karolina Witek. Zło-
żyć taką deklarację przeżywszy 68 lat – niech mi wybaczy Autorka,
ale wszak nie skrywa wieku w swej opowieści – ilu
osobom dane? Ilu z jej rówieśnych, mając za sobą wydeptanych
tyle nieprostych dróg, może tak powiedzieć? A może to
zdanie mogłoby mieć i wersję inną: Jestem z życia zadowolona,
bo chyba niczego nie muszę się wstydzić.
Naturalnie, powie ktoś, poznawszy fakty zawarte w tych zapiskach,
łatwo być zadowoloną z życia, jak się przez półwiecze
niemal przeżywało piękną miłość, jak się jest kobietą spełnioną
rodzinnie i zawodowo, jak się osiągnęło sukces finansowy,
który przełożył się na towarzyski prestiż, ludzki szacunek, i gdy
można – dzięki temu – nadal wytyczać sobie dalsze cele.
Tyle że – ta opowieść dowodem – piękna miłość nie wzięła
się znikąd, a ze stałej o nią dbałości, spełnienie rodzinne, choćby
macierzyństwo, nie zawsze przychodziło lekko, a zawodowa
i finansowa hossa była wynikiem mozolnej, nieraz ponad siły
pracy, trafnych decyzji, zaradności. I cierpliwego pokonywania
barier; ancien regime nie tolerował wszak kułaków, którzy nabyli
19 hektarów majątku w Modlniczce, a potem bynajmniej
nie ułatwiał życia tzw. prywatnej inicjatywie. A i los zrobił swoje
zsyłając pożar..."
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Pią Mar 05, 2010 10:38 am

"Wspomnienia Karoliny Witek to zarazem opowieść o weteranach
zmagań o polski kapitalizm, pokazująca, jak można było
i niegdyś – mimo wszystko i na przekór – pracować na swoim,
by już w nowych realiach włączyć w rodzinny biznes
kolejne pokolenie.
Właśnie opowieści z lat minionych wydają się być najwartościowsze,
zwłaszcza że ukazują ów jednostkowy los rodziny na
szerszym tle zmieniających się realiów – z polityką, ale i obyczajami
w tle. Przywołują czas, który już bezpowrotnie odszedł jak
ów skuter marki Lambretta, którym Karolina i Franciszek mknę-
li do pałacu ślubów, i jak niesławnej pamięci domiary, będące
orężem władzy, co szermując hasłami o masach tępiła jednostkę.
Jest ta opowieść również interesującą sagą rodzinną, zanurzoną
w początkach XX wieku, a zatem ukazującą życie kolejnych
generacji rodziny Autorki."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Wto Mar 09, 2010 8:19 am

"Historia rodziny Witków i jej imperium w podkrakowskiej
Modlniczce jakże ociepla wizerunek rodzimego biznesu; oto
silna biznes woman, majàca swe wizje i konsekwentnie realizujàca
nowe cele, a zarazem kobieta pełna wrażliwości, czego
daje dowód przywracajàc godny wymiar słowu filantrop. To
niejako przeniesienie w obecne realia idei „Bratniaka”, jakie
wyniósł studiując w jakże szczególnym początku lat 50. ukochany
mąż Franciszek.
Ofiarowuje nam zatem Karolina Witek z lekka staroświecką
w sposobie narracji opowieść o prekursorach wolnego rynku
w Polsce; o tym, jak rodziła się po II Apokalipsie tak źle widziana
przez władze prywatna inicjatywa, jak mimo wszystko
przetrwała do 1989 roku, by rozkwitnąć w realiach nowej Polski.
Ale przede wszystkim jest to przejmująca historia wielkiej
miłości dwojga ludzi. Miłości do siebie – wpisanej tak harmonijnie
w rodzinną tradycję, do świata – objeżdżanego w ramach
wspólnej pasji, do innych – co zaowocowało tak szlachetną
działalnością charytatywną. To wreszcie hołd Autorki dla rodziny,
a zwłaszcza ukochanego, nieżyjącego już męża Franciszka,
jak i dla życia w jego wszelkich przejawach, czego potwierdzeniem
również działalność artystyczna w kawiarni „Caroline”."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Śro Mar 10, 2010 9:07 am

"„Sporo mam jeszcze do zrobienia. Nie lubię tracić czasu” –
zapowiada w ostatnich zdaniach książki Karolina Witek.
I pewnie zrobi wiele, mając wsparcie rodziny i grona sprawdzonych
współpracowników. A przede wszystkim czerpiąc ze
swej niezłomnej natury i afirmacji życia, która kazała (może
z pomocą owego anioła stróża, o którym wspomina…) owdowiałej
Autorce znaleźć nowego towarzysza życia.
Życia, z którego ten interesujący zapis polecam uwadze
każdego – a zwłaszcza tych, którzy nad literacką fikcję przedkładają
literaturę faktu.
Wacław Krupiński
Książkę Karoliny Witek czyta się z rosnącym zainteresowaniem.
Początkowe partie, w których autorka śledzi pokrewieństwa
i losy swoich przodków mogą być wzorem dla tych, którzy
w taki właśnie sposób utrwalić pragną pamięć o swoich antenatach.
Podróż do własnych korzeni, podjęta przez osobę już
dojrzałą, staje się jakby naturalną podpowiedzią, że taki rachunek
sumienia w pewnym wieku powinien wykonać każdy."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Śro Mar 17, 2010 4:07 pm

"Ale swoje prawdziwe oblicze ten pełen temperamentu biograficzny
zapis odsłania dopiero w dalszych fragmentach. Jest
to fascynujący opis drogi z niewielkiej, położonej w okolicach
Biłgoraja wioski do królewskiego Krakowa. Wpojone przez
rodziców reguły moralne, szacunek dla pracy i troska o otoczenie
pozwoliły autorce zbudować gospodarcze i finansowe imperium.
Ale nauczyły ją też dzielić się swoim bogactwem z tymi,
którzy potrzebują pomocy, co więcej, wskazały jej drogę
jak uszlachetnić swój dorobek poprzez wspomaganie swoimi
zasobami także i instytucje nauki oraz kultury.
Ujmujące są fragmenty, w których autorka szuka u swych
przodków tych cech, na których sama potem budować będzie
swoją przyszłość, kiedy pisze o ich inicjatywie, przedsiębiorczości,
umiejętności wyczuwania potrzeb rynkowych. Jej droga
stanie się potem przykładem jakby wyjętej ze snów, zrealizowanej
w prawdziwie amerykańskim stylu wielkiej kariery: bohaterka
ustokrotni dobytek przekazany jej przez rodziców,
stanie na samym szczycie zbudowanej przez siebie wielkiej biznesowej
piramidy, będzie postacią oczekiwaną i szanowaną na
najbardziej elitarnych salonach artystycznych i kulturalnych
Krakowa."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Pią Mar 19, 2010 8:55 am

"Ta lektura odsłania świat wciąż mało jeszcze przez codziennych
zjadaczy chleba rozpoznany. Wnikliwie przedstawia anatomię
reguł życia gospodarczego. Droga do sukcesu wymaga
subtelności w rozpoznawaniu potrzeb, uporu w przełamywaniu
barier, konsekwencji we wdrażaniu pomysłów i często
obezwładniającego ryzyka w podejmowaniu decyzji. Karolina
Witek ze wszystkich tych dyscyplin zdała egzamin na piątkę.
Dlatego w sposób perfekcyjny potrafiła sterować swoimi poczynaniami
w historycznym okresie transformacji ustrojowej
i zająć jedną z najwyższych pozycji w nowym, otaczającym nas
gospodarczym krajobrazie. Dziś jest osobą całkowicie spełnioną,
może cieszyć się z sukcesów osiągniętych przez dzieci
i wnuki na wytyczonej przez nią samą drodze.
Karolina Witek to osoba, która nieustannie, na chłodno
przeprowadzać musi nigdy nie kończący się rachunek zysków
i strat. Ale to także osoba, która otwarcie przyznaje, że często
kieruje się po prostu podszeptami serca, odruchami emocji
i entuzjazmu. Podszyta jest romantyzmem, co pozwala jej dostrzegać
horyzonty położone daleko od codziennych biznesowych
obowiązków. Jest przy tym szczera, potrafi otwarcie pisać
o sprawach bardzo nawet intymnych, unika wszelkiej
pozłotki i mitologizowania. Prawdziwie wzruszające są akapity
poświęcone pamięci męża Franciszka, wypróbowanego
partnera i wspólnika razem przebytej drogi. Częste refleksje
nad losem, przemijaniem, poszukiwaniem wyższych wartości,
oparte są o głęboką religijność autorki. Niespożyta energia
i nieustająca aktywność podpowiadają jej co dzień, że na smakowanie
urody życia nigdy nie jest za późno."
Mieczysław Czuma...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Pon Mar 22, 2010 11:52 am

WSTĘP
Dlaczego piszę


Refleksja nad nietrwałością ludzkich wspomnień przychodzi
zawsze wtedy, gdy sięgamy pamięcią wstecz, próbując
odtworzyć minione dni, zarówno chwile szczęścia
jak i smutku. Wówczas uświadamiamy sobie jak wiele rzeczy
umyka, zaciera się z czasem. Pozostają tylko te najbardziej wyraziste,
związane ze wspomnianymi wcześniej emocjami, choć
i je potrafimy przywołać już bez szczegółów, jak swego rodzaju
szkielet, który kiedyś przecież, obleczony tkanką niepowtarzalnych
okoliczności i towarzyszących im uczuć, żył w naszej
świadomości.
Sięgając pamięcią ku odległym już czasom, z trwogą
stwierdzić muszę, że jest coraz więcej luk w tkanej misternie
przez lata historii mojego życia. Każdego dnia powstaje nowa
stronica powieści, którą każdy z nas pisze własnoręcznie,
wstając rano do swych codziennych obowiązków. Coraz mniej
jednak czasu i miejsca na to, by konserwować i ratować od zapomnienia
pierwsze karty owej powieści, chociażby te, które
opowiadają o narodzinach i początku. Ulatują stronice, czasem
nawet całe rozdziały, bezpowrotnie, z każdym dniem coraz
więcej.
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Wto Mar 23, 2010 9:09 am

"Nie godzę się z tym i w myśl - starej jak człowiek – chęci
uratowania od zatracenia choć cząstki samego siebie, postanowiłam
zebrać i utrwalić wspomnienia. Zdaję sobie sprawę, że
podejmuję się próby niełatwej, ale jakże inaczej sprawić, by historia
moja oraz osób mi najbliższych, nie rozpierzchła się na
wietrze i nie została zapomniana?
Czy ktokolwiek skorzysta z powstałej w ten sposób kroniki?
Ufam, że zajrzą do niej po wielu latach wnuki, by odświeżyć so-
bie pamięć o nieżyjących już przodkach, by przywołać wraz
z autorem czasy, które nigdy już nie powrócą. Jeśli spisana historia
choćby w najmniejszym stopniu poruszy i da do myślenia
jednemu z przyszłych czytelników, zmuszając go do refleksji
nad ludzkim losem, sprawi mi to wielką radość. W żadnym wypadku
nie chcę uprawiać moralizatorstwa. Zwyczajnie pragnę
podzielić się swymi doświadczeniami licząc, że mogą one pomóc
tym, którzy otwarci są na świat i umieją wyciągać wnioski.
Przystępując do pracy nad niniejszą książką, uznałam za
rzecz konieczną, uzupełnienie swych wspomnień oraz informacji
opartych na dokumentacji wytworzonej w trakcie mojego
dotychczasowego życia, o wiedzę jaką dysponują członkowie
mojej rodziny, przyjaciele i współpracownicy. Ich
wspomnienia skonfrontowane z obrazem przechowywanym
w mojej pamięci, pozwoliły na bardziej rzetelne przedstawienie
faktów. Zabieg ten sprawił jednocześnie, że na pewne wydarzenia
ze swej własnej przeszłości spojrzeć mogłam bardziej
obiektywnie niż to czyniłam do tej pory. Z pełną świadomością
jednak, tam gdzie jest to konieczne, wyrażam na kartach książ-
ki opinie kierując się emocjami, od których – jak każdy człowiek
– nie jestem wolna. Nie pragnę bowiem z chirurgiczną
dokładnością spreparować dzieła przekazującego jedynie suche
fakty umiejscowione precyzyjnie w czasie. To zadanie raczej
dla historyka."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Pią Mar 26, 2010 2:15 pm

"Trzymając się oczywiście chronologicznego porządku rzeczy,
chcę odsłonić przed czytelnikiem cząstkę siebie. Nie chodzi
tu wyłącznie o moją skromną osobę, a raczej o moje spojrzenie
na rzeczywistość, którą kiedyś współtworzyłam, o ludzi,
z którymi splotły się moje losy, a których w pewnej części już
z nami nie ma.
I jeszcze jeden aspekt mego pisarskiego założenia.
W książce niniejszej postaram się przedstawić losy swoje oraz
osób mi najbliższych, wpisując je jednak wielokrotnie w dzieje
małych ojczyzn, w których przyszło mi wzrastać, pracować, kochać,
po prostu żyć. Człowiek nigdy nie jest oderwany od rzeczywistości,
nawet jeśli taki jest stan jego ducha. Wokół dzieją
się rzeczy ważne, kształtujące warunki ziemskiej egzystencji.
Warto zwracać na nie uwagę, bo nawet jeśli często są powodem
niepokoju i frustracji należy wiedzieć, kiedy niosą ze sobą
szansę, którą możemy wykorzystać."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Re: "Nigdy nie jest za późno..." Książka autorstwa Pani K. Witek

Postprzez katti » Czw Kwi 01, 2010 12:41 pm

"ROZDZIAŁ I
Trudne początki


Skąd tak naprawdę pochodzi Karolina Witek? Dzisiaj
wszyscy kojarzą mnie z podkrakowską Modlniczką. Tylko
nieliczni zdają sobie sprawę, że swą opowieść rozpocząć
powinnam od niewielkiej miejscowości, oddalonej od
Krakowa o 250 kilometrów. Mowa o Soli, położonej na południowy
zachód od Biłgoraja w województwie lubelskim. Licząca
obecnie około dwóch tysięcy mieszkańców wieś była moją
pierwszą małą ojczyzną i winnam poświęcić jej nieco miejsca
w niniejszej pracy.
Lokację osady, która dała początek dzisiejszej Soli, datuje
się na połowę XVI wieku, kiedy na te tereny sprowadzeni zostali
przez małopolski ród Gorajskich holenderscy osadnicy.
Przybysze z Fryzji już wcześniej zasłynęli jako doskonali rolnicy,
przewyższający miejscowych konkurentów kulturą rolną
i hodowlaną. Od nich moja rodzinna miejscowość przyjęła
pierwszą swą nazwę, Olendrów.
Wieś jest jedną z najstarszych na tym terenie, choć z perspektywy
ogólnopolskiej wcale nie można jej uznać za bardzo
leciwą. Jest to zrozumiałe, gdyż Sól, a wówczas Olendrów powstała
na terenie pierwotnej, niesprzyjającej osadnictwu puszczy.
Jej pozostałością jest – wciąż potężna – Puszcza Solska.
To, że wieś przetrwała i przez wieki rozrosła się znacznie,
świadczy dobrze o jej mieszkańcach, którzy stawiając czoła naturze
oraz przeróżnym dziejowym burzom, przetrwali aż do
czasów współczesnych."...
katti
 
Posty: 163
Dołączenie: Śro Lip 22, 2009 6:58 pm

Następna

Powróć do Różnorodności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron